Po publikacji Expressu Kaszubskiego o samotnej pani Jadwidze mieszkającej między Mirachowem a Nową Hutą postanowiliśmy zadziałać. Udało nam się nawiązać kontakt z Jej sąsiadem, panem Bartkiem, który naświetlił sytuację i wskazał miejsce zamieszkania seniorki. Dzisiaj pojechaliśmy tam zawieźć paczkę z żywnością, artykułami sanitarnymi i chemicznymi oraz sporo opału w postaci brykietu. Na miejscu zastaliśmy także nową opiekunkę starszej pani. Spotkanie było bardzo miłe – mimo zaawansowanego wieku i złożonej sytuacji pani Jadwiga jest pogodną i miłą osobą. Na chwilę obecną wszystkiego ma pod dostatkiem – zarówno żywności jak i opału. Najważniejsze, że pomieszczenia w domu są suche i w środku jest ciepło, choć sama konstrukcja budynku jest mocno naruszona zębem czasu.
Bardzo dziękujemy sołtysowi panu Andrzejowi Kobieli, który pomógł przewieźć dary swoim traktorem – dojazd zwykłym pojazdem byłby niemożliwy z uwagi na fatalne warunki . Naszym busem dojechaliśmy tak daleko, jak się dało, ale ostatnie kilkaset metrów tylko terenówka lub właśnie traktor mogły dać radę. Będziemy do Pani Jadwigi zaglądać co jakiś czas, by niczego jej nie brakowało – na tyle ile to będzie możliwe.

Dziękujemy serdecznie Expressowi Kaszubskiemu za publikację materiału o pani Jadwidze i naszej akcji, panu Bartkowi za reakcję na Jej trudną sytuację, a przede wszystkim dziękujemy tym, którzy wspierają nasze działania, wpłacając datki na naszą zrzutkę. Staramy się nie zawieść tego zaufania.

Dobro powraca!